Nie dodano jeszcze komentarzy.
Przeczytaj też: Rabata z traw

Miejsce. Zdecydowana większość traw najlepiej rośnie w pełnym słońcu, jednak odmiany o pstrych liściach wolą światło rozproszone. Rośliny posadzone w cieniu
nadmiernie się wydłużają, stają się wiotkie i słabe, a nawet mogą zamierać (na przykład miskanty). Gatunki, które nie są zupełnie odporne na mróz (trawa pampasowa, hakonechloa, miskanty, rozplenica japońska, oścista i wschodnia), należy sadzić w ciepłych, osłoniętych od wiatru miejscach.
Ziemia. Trawy nie mają wielkich wymagań, jeśli chodzi o glebę, i łatwo się przystosowują do środowiska. Wystarczy im przeciętna, średnio wilgotna i przepuszczalna ziemia ogrodowa. Niektóre gatunki dobrze znoszą suszę i mogą rosnąć nawet na piaszczystych wydmach, inne preferują gleby wilgotne. Jednak wiele z nich nie lubi zbitego, zatrzymującego wodę gliniastego podłoża. Na nadmiar wilgoci w glebie szczególnie wrażliwa jest trawa pampasowa, której korzenie w takich warunkach mogą gnić.
Zalegająca w ziemi woda jest dla niej niebezpieczna przede wszystkim zimą. Przed posadzeniem traw ziemię trzeba przekopać i dokładnie odchwaścić, zwłaszcza z perzu, bo jego późniejsze wyrywanie spomiędzy roślin będzie bardzo trudne, a zastosowanie herbicydu niemożliwe (te same preparaty, które niszczą perz, działają też na inne trawy). Do ziemi warto dodać kompostu. Rozkładamy go kilkucentymetrową warstwą na powierzchni gruntu i przekopujemy. Po posadzeniu roślin ziemię wokół nich można wyściółkować przekompostowaną korą (świeża może hamować wzrost roślin).
Wiele traw tworzy silne i długie rozłogi, dzięki którym łatwo się rozprzestrzeniają, zajmując coraz większą powierzchnię. Żeby zapobiec niekontrolowanemu wzrostowi, rośliny można posadzić w dużych pojemnikach bez dna, na przykład plastikowych wiaderkach, lub otoczyć miejsce, w którym rosną, taśmą ze sztucznego tworzywa szerokości 40 cm (do kupienia w sklepach ogrodniczych), którą wkopuje się pionowo w glebę.
Trawy nie wymagają szczególnej opieki i poza podlewaniem w czasie przedłużającej się suszy nie potrzebują pielęgnacji. Rzadko są atakowane przez szkodniki i choroby. Wiosną można wokół nich rozłożyć kompost lub rozsypać wieloskładnikowy nawóz mineralny, ale w najmniejszej polecanej przez producenta dawce. Jeżeli jednak rośliny dobrze rosną, zasilanie nawozem jest zbyteczne. Przenawożone trawy są wybujałe, pokładają się i tracą ładny pokrój, poza tym zwykle gorzej zimują, a te, które tworzą rozłogi, stają się jeszcze bardziej ekspansywne.
W marcu, zanim rośliny rozpoczną wzrost, należy przyciąć zaschnięte liście. Nie wolno tego robić jesienią, gdyż po pierwsze, przysypane śniegiem wyglądają bardzo atrakcyjnie, po drugie – chronią karpy przed przemarznięciem i sprawiają, że rośliny lepiej zimują. Gatunki zimozielone nie muszą być cięte. Usuwa się z nich jedynie zaschnięte liście. Tylko te rośliny, które przemarzły, przycina się przy ziemi; zwykle szybko odbijają.
Trawy można łatwo rozmnożyć przez podział kęp. W tym celu wczesną wiosną, gdy rusza wegetacja, trzeba wykopać roślinę, przyciąć jej liście i podzielić ją na niewielkie fragmenty. Sadzonki umieszcza się w żyznej glebie i obficie podlewa.

Większość uprawianych u nas gatunków traw jest dobrze przystosowana do polskiego klimatu, jednak niektóre należy zabezpieczyć przed mrozem, na przykład okrywając je stroiszem. Wymagają tego między innymi: hakonechloa, imperata cylindryczna, rozplenica wschodnia i oścista, miskanty, seslerie oraz niektóre ostnice. Najbardziej wrażliwa na niską temperaturę jest trawa pampasowa. Jej liście po nastaniu pierwszych przymrozków trzeba związać sznurkiem (można je wcześniej przyciąć na wysokości 60-100 cm) i okryć słomą lub włókniną, a ziemię wokół obsypać torfem, korą lub suchymi liśćmi albo okryć słomą czy stroiszem.
W ogrodach coraz częściej są uprawiane bambusy. Także one należą do traw. Są to rośliny zimozielone i choć nie są w pełni przystosowane do naszego klimatu, te najbardziej wytrzymałe znoszą mróz nawet do -25°C. Najlepiej sadzić je w ciepłych i zacisznych miejscach, które są dobrze oświetlone, ale rozproszonym światłem. Rośliny posadzone w pełnym słońcu w mroźne i bezśnieżne zimy mogą przesychać.
Nie dodano jeszcze komentarzy.