a tak różne klimaty. Ja już też chetnie poszłabym do ogrodu i popracowała. Poprzycinałabym klematisy, ale niestety chęci muszę zachowac na później. Grażynko, ostro zabrałaś sie do pracy skoro doczekałaś tak pięknego zachodu słońca.
Ci,że mogłaś popracować w ogrodzie.U mnie jeszcze wszystko przykryte grubą warstwą śniegu.Nawet nie wiem gdzie co rośnie.Tylko drzewka można było by przyciąć,ale do nich dojść nie można.Zaciekawiła mnie ta zasypana buda.A gdzie pies od tej budy.Też zasypany. hi..hi..