ten
19-11-2009
dzień musiał być słoneczny i pogodny, bo to kolejne urodziny mojego syna ;))) On jest takim pogodnym człowiekiem, chociaż urodził sie w tej jesiennej słocie, ale kiedy sie urodził, to był mój najpiękniejszy i najszczęśliwszy dzień, i wtedy dla mnie ZAŚWIECIŁO SŁOŃCE :) Do dziś moja ogrodowa róża obdarza go swoim kwiatem w dniu 14 listopada :)
A do Ciebie, jak widzę, zawitało słońce ... dzięcioł odnalazł swoje miejsce, a nawet kwiaty nie mają ochoty na zimowy odpoczynek.
Chciałabym, żeby i nam Wszystkim udzielił się ten słoneczny nastrój :))